Co mi w duszy italomaniaka gra…
czwartek Lipiec 27th 2017

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 317
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 2

KALENDARZ

Lipiec 2017
P W Ś C P S N
« sty    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Najsmaczniejsza pizza na świecie

Skoro już ustaliliśmy gdzie jest najlepsza pizza na świecie teraz czas na ustalenie smaku. :)

Najsmaczniejsza pizza na świecie to oczywiście Pizza Napoletana. Czyli pizza jedynie ze świeżo przetartym sosem pomidorowym, czosnkiem i oregano. Prostota, świeże składniki – to jest sukces tej pizzy.

Sami południowcy mają problem z ustaleniem czy ta pizza z oregano i czosnkiem to Napoletana czy Marinara (różnica jest tylko w dodaniu sardynek). Choć sama nazwa Marinara wskazywałaby na obecność sardynek nie jest to takie proste.

Zatem czytajcie dobrze kartę przed złożeniem zamówienia! :)

Najlepsza pizza na świecie…

… robiona jest na poludnie od Rzymu. Bez dwóch zdań. Niekwestionowane prowadzenie południowcom oddają nawet Włosi ci z północy. A ja mogę tylko potwierdzić.

Uwielbiam! Cieniutki spód, proste 2-3 składniki, dobrze wypiecozna w piecu na drewno. No i czegóż można więcej chcieć? Ja pożeram zawsze całą. Dlaczego? Bo pizza ta włoska to zupełnie coś innego niż my znamy z naszych barów i pizzerii.

A najbardziej pyszna jest ta najprostsza składająca się z trzech składników – pasty z pomidorów, czosnku i oregano. Czyli pizza napoletana. Smakowita!:)

Czy Włosi są przesądni?

Oczywiście!

Przedwczoraj wszyscy mieszkańcy Neapolu zamarli w oczekiwaniu: czekali czy krew św. Januarego się skropli. Jeśli się skrapla – będzie ok, jeśli pozostanie w stanie stałym oznacza, że miasto nawiedzi jakaś katastrofa. W tym roku na całe szczęście krew się skropliła – neapolitańczycy odetchnęli z ulgą!

Oczywiście normalne jest, że kiedy przebiegnie drogę czrny kot to trzeba poczekać aż ktoś inny cię wyprzedzi, a rozbicie lustra oznacza nieszczęście. Normalne…

Złym omenem jest rozsypanie soli czy też rozlanie oliwy. A feralna data to 17 nie 13. Czyli na pewno nikt nie weźmie ślubu 17-go a do tego w piątek (feralny). A propos ślubu: kiedy pada trzeba się tylko cieszyć: „Sposa bagnata, sposa fortunata”(panna młda mokra, panna młoda szczęśliwa).

Superstizioni, superstizioni - przesądy, przesądy…

Jak się chronić? Przed złymi duchami i nieszczęściami ochraniają małe czerwone papryczki i czerwone amulety w kształcie rogu.

Najwięcej przesądnych Włochów jest w okolicy Neapolu. Tak mówią sami Włosi.

 

idzie jesień

Idzie jesień. Możliwe, że był to ostatni taki piękny weekend – może dlatego wszyscy znajomi jak jeden mąż wyjechali poza miasto! A jeśli idzie chłodno to oznacza, że trzeba zaczynać planować wakacje w cieplejszych regionach. Czy to będą Włochy tym razem? Zobaczymy!

 

Na pewno będą to ciepłe kraje – bo właśnie TAKIE WAKACJE mają dla mnie sens: w Polsce zimno i plucha więc wyjedża się w poszukiwaniu słońca i ciepła na południe. PODWÓJNA SATYSFAKCJA!:)

wakacje we włoszech w październiku

Oto przykład na to jak można spędzić cudowne wakacje w październiku :). Chyba nie trzeba więcej słów…;)

 

 

Leniwy dzień

Dziś leniwy dzień. Zaczynam go od pysznego cappucinno z pianką i cornetto.

Co to jest cornetto? To rogalik, podobny do croissant tylko, że nie jest zrobiony z ciasta francuskiego (ma się rozumieć). Bardzo delikatny. To najpopularniejszy przysmak śniadaniowy we Włoszech. I nawet jeśli trochę zaśpisz i inne smakołyki już znikną z baru cornetto zwykle jeszcze jest – nawet do 11. Dlaczego? Bo bardzo często na zapleczach barów mają piekarniki gdzie wstawiają co rano zamrożony półprodukt i po kilku minutach voila’!

Oczywiście nie muszę dodawać, że cornetto musi być ciepłe – we Włoszech często mają do tego specjalne witrynki-podgrzewacza.

Ja zwykle wybieram cornetto con crema ale równie popularne są te z Nutellą albo puste. Nieco mniej populane są te z marmoladką w środku. Bo w ogóle Włosi jakoś nie przepadają za dżemami i marmoladkami owocowymi. Zupełnie nie wiem dlaczego:)

Miłego dnia!:) Taki musi być, skoro zaczęliśmy go od cappuccino z pianką.:)

Wycieczki w zorganizowanych grupach czyli jak zniszczyć wakacje

Kiedy jeżdżę na wakacje nigdy nie wybieram ofert biur podróży. Dlaczego? Bo mnie nudzi kiedy mam podane wszystko na tacy, kiedy ktoś mi mówi czy mam iść w prawo czy w lewo, kiedy mi organizuje czas i zabrania włóczyć się po zakątkach, które mi się podobają.

Byłam raz na takiej zorganizowanej objazdówce po Włoszech – to było wieki temu bo z 15 lat temu. Nie polecam.

Nie podobało mi się również to, że jadąc ze zorganizowaną grupą nie wchodzi się w interakcje z lokalersami. Nie rozmawia się, nie widzi ich zachowań. A przecież poznawanie kraju to nie tylko oglądanie zabytków – też poznawanie kultury, tradycji, mentalności ludzi.

Nie, nie: zorganizowane grupy no more!

blogi o Włoszech

Wszystkich, którzy lubią włóczyć się po włoskich ścieżkach prawdopodobnie zaciekawi lista blogów o Włoszech, która pojawiła się w ostatnim poście Włochy by Obserwatore.eu.


http://obserwatore.eu/o-wloszech/ulubione-blogi-wloszech/

Lubię takie inicjatywy i dodaję blogi do obserwowania.

A ja, mając nadzieję, że jeszcze przed zimą uda mi się do słonecznej Italii zaglądnąć, wracam do czytania bloga Ani z Primo Cappuccino. Oczywiście przy filiżance cappuccino!:)

Milano znaczy Mediolan

Czy byliście kiedyś w Mediolanie? Ja wiele razy i lubię to miasto. Jako jedyne we Włoszech jest na prawdę kosmopolityczne – ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przez to mało włoskie co wiele razy zarzuca się miastu.

To też centrum biznesowe Włoch – nie jest nim Rzym jako stolica.

Przez to znajduje się tu wiele siedzib firm włoskich i filie firm międzynarodowych oraz ogromna liczba showroomów prezentujących kolekcje. Tu też są centra wystawiennicze, odbywają się największe targi. Już najbliższe są te z najwyższej półki: EXPO.

LETNIE ZWYCZAJE WŁOCHÓW

W upalne lato we Włoszech każdy szuka ochłody – w cieniu, w morzu, w podpiwniczeniach domów (tak, tak, włoskie domy często mają parter wpuszczony w ziemię z oknami przy suficie – i tu zwykle kręci się życie rodzin w okresie letnim, a potem z rozpędu cały rok!)

Każdy komu niestety przyszło zostać w mieście rozmawia o morzu – gdzie jedziesz nad morze, gdzie byłeś nad morzem, może ja pojadę nad morze… Oczywiście włoskie, bo każdy Włoch jest przekonany, ze to jest najpiękniejsze!

20140818_130621

Gorszą, ale niemniej popularną opcją są miejskie baseny, czyli zwykle newielkie otwory w ziemi wybetonowane dookoła z postawionymi leżankami. Wszystkie mają nadstan w okresie letnim ale warto choć dla kilku chwil zanurzenia w letniej wodzie…

Pomimo ukropu lejącego się z nieba z kawy się nie rezygnuje. Jedyną zmianą jest, że zamiast jednego kubeczka wody (obowiązkowe przy caffe’ czyli espresso) zamawia się dwa albo i trzy. Za to popularniejsze w tym okresie stają się aperitivi czyli zimne napitki. Poza wszelkiego rodzaju wodami sodowymi i in. zamawia się zimne Prosecco albo orzeźwiający Spritz.

Absolutnie obowiązkowym punktem letniego dnia każdego porządnego Włocha są LODY. To ich specjalność:). A kto nie lubi lodów (albo ma alergię na mlecznopodobne wyroby) kieruje się do barów, zeby zamówić granitę czyli pokruszony lód nasączony smakowym sokiem – te najpopularniejsze to mięta i cytryna.

Co ja wybieram? Odpowiedź jest oczywista: MORZE! (no i m0że lampka Spritzu też by nie zaszkodziła..)

 

Vernanza

Vernanza

 

Każdy kto zna Włochy z wakacji na pewno kojarzy wybrzeża, które ciągną się na południe od Genui. To Cinque Terre znane z nieprawdopodobnych krajobrazów i przedziwnych miasteczek dosłownie przyklejonych do skał!

Cinque = pięć

Terre = ziemie

Pięć ziem, pięć miasteczek a każde nieprawdopodobne, kolorowe, z powykręcanymi uliczkami i wciśniętymi między siebie domami.

Pomimo, że, jak sama nazwa krainy nam podpowiada, jedziemy zwiedzać terre, nie wyobrażam sobie nie wskoczyć również do mare azzurro – czyli błękitnego, lazurowego morza. Może nie ma tam rozległych plaż, a jedynie mniejsze, często wciśnięte pomiedzy skały „skrawki plażowe” ale nie przeszkadza to w niczym (mi osobiście). No, może jedynym minusem jest, że słońce szybko i nagle zachodzi!

Kto nie miał okazji dojechać w Cinque Terre tego zachęcam gorąco. Nie znam nikogo kto by nie został oczarowany tym miejscem !

 

(na zdjęciu Vernanza – jedno z pięciu miast Cinque Terre)

 Page 2 of 3 « 1  2  3 »